Referat misyjny Zgromadzenia Misjonarzy Świętej Rodziny

Błogosławieństwo ks. bp Zygmunta Robaszkiewicza MSF dla Przyjaciół Misji


15 stycznia 2022 r. ks. bp Zygmunt Robaszkiewicz MSF po 2-miesięcznym urlopie w Polsce powrócił na Madagaskar. Przed wylotem napisał kilka słów specjalnie na Przyjaciół Misji.

Drogi księże Włodzimierzu, referencie misyjny MSF
Drodzy Przyjaciele Misji
Pozdrawiam bardzo serdecznie. Po 34 latach znów mogłem przeżyć Boże Narodzenie w Polsce. Były to dla mnie bardzo cenne chwile.
Teraz chcę wszystkim bardzo podziękować. Najpierw ks. Włodzimierzowi za przyjęcie, za zorganizowanie mojego urlopu i za pomoc. Następnie dziękuję Wam wszystkim, Przyjaciele Misji, za modlitwy, za pomoc i za ofiary na misje i dla misjonarzy.
Niech dobry Bóg obdarzy łaskami i błogosławieństwem. 
Chciałbym prosić o modlitwę szczególnie w intencji Madagaskaru i diecezji Morombe.
Zapewniam o pamięci i modlitwie za Was i na Wasze dzieło.

Z serca błogosławię ks. bp Zygmunt Robaszkiewicz MSF
Ordynariusz diecezji Morombe/Madagaskar
Otwock/Świder, 14.01.2022 r.










Share:

Bp Zygmunt Robaszkiewicz MSF dokonał poświęcenia ołtarza


W niedzielę 9 stycznia, bp Zygmunt Robaszkiewicz MSF dokonał poświęcenia głównego ołtarza w kościele parafialnym pw. Św. Mikołaja w Ujściu. Jest to rodzinna parafia bp Zygmunta.

Jak czytamy na stronie parafii: każdy ołtarz, na którym jest sprawowana Najświętsza Ofiara musi być poświęcony (dawniej mówiono konsekrowany) przez biskupa. Aby poświęcić ołtarz musi on być umieszczony w prezbiterium na stałe i wykonany z trwałego materiału. Przez wiele lat w naszym kościele ustawiony był drewniany, przenośny ołtarz. Kiedy po remoncie prezbiterium ustawiono nowy, marmurowy otworzyło to możliwość jego poświęcenia. Wstrzymywano się z tą uroczystością do czasu ukończenia mozaiki baranka apokaliptycznego na froncie ołtarza. Kiedy w zeszłym roku została ona ukończona, podjęto decyzję o poświęceniu ołtarza. 

PS. Bp Zygmunt Robaszkiewicz MSF pracuje na Madagaskarze, a obecnie przebywa na urlopie w Polsce










Share:

Posługa misyjna w Norwegii


Drodzy Przyjaciele Misji. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i gorąco. Zwłaszcza to drugie pozdrowienie zdaje się być jak najbardziej na miejscu 😉 

Co prawda nie jest to moja pierwsza zima w Norwegii, ale pierwsza w Narviku, gdzie posługuję. Jak większość z Was zapewne wie, specyfika pracy duszpasterskiej w północnej Norwegii skupia się na posłudze w parafii głównej, a także w kościołach dojazdowych (także kaplicach, a nawet w domach). Ja dojeżdżam na chwilę obecną w trzy miejsca: Ballangen, Gratangsbotn oraz Sjøvegan, które jest najdalej - jakieś półtorej godziny zimą. 

No właśnie zima, a ta nas nie rozpieszcza. Obecnie Narvik jest dość mocno zasypany śniegiem. Mój poprzednik, ks. Mieczysław Wiebskowski MSF, który posługuje teraz w Hammerfescie, mówił, że takiego śniegu w styczniu w Narviku nigdy nie miał!❄️🥶 A to się wiąże oczywiście z odśnieżaniem. Chodnik, dojście do kościoła i parking. Najgorzej kiedy napada mocno w nocy, bo wtedy czeka ranny trening. Nie powiem, lubię to, ale po trzech godzinach odśnieżania można się troszkę zmęczyć. A dodam, że nierzadko jest tak, że kiedy kończę odśnieżać, to początek właściwie jest znów do odśnieżania. 😱 

Zima to także noc polarna oraz trudne warunki na drodze. Kilka dni temu wracałem z odwiedzin u parafian. Jakieś 50 km od Narviku. Pogoda tak fatalna, że czasami nie było widać w ogóle drogi. Musiałem się zatrzymywać, żeby sprawdzić czy jestem jeszcze na drodze (dodam, że było ciemno rzecz jasna nomen omem 😉 ) czy już poza, bo zjechanie z drogi może zakończyć się wielogodzinnym czekaniem na pomoc albo wpadnięciem do fjordu. Zatrzymanie się też jest niebezpieczne, bo śnieg mocno zawiewa i może po prostu w kilka chwil zasypać auto. Po drugie, auto w takich warunkach jest "otulone" śniegiem, co się wiąże z tym, że jest praktycznie niewidoczne na drodze łącznie ze światłami. Obowiązkiem jest także wożenie łopaty na wypadek zakopania się w zaspie. Warto mieć też kilka latarek, termos z ciepłą kawą, naładowany telefon oraz pełny bak paliwa. Wielkim ułatwieniem są także opony z kolcami. To tak pokrótce przedstawia się początek zimy (tak, tak, początek, bo skończy się w maju!), która choć surowa to i urokliwa. 

Pozdrawiam Was raz jeszcze dziękując za modlitwę i dobre słowo. Niech Pan Wam wynagradza i błogosławi

ks. Rafał Ochojski MSF, Norwegia








Share:

Uroczystość Objawienia Pańskiego "Z Wieczernika aż na krańce świata"

 


"Z Wieczernika aż na krańce świata” – komunikat przewodniczącego Komisji Episkopatu ds. Misji

Każdego roku, dzień 6 stycznia, uroczystość Objawienia Pańskiego, jest Dniem Modlitwy i Pomocy Misjom. W trwającym roku duszpasterskim dzień ten będzie obchodzony pod hasłem: „Z Wieczernika aż na krańce świata”. Poniżej publikujemy komunikat wydany z tej okazji przez przewodniczącego Komisji Episkopatu Polski ds. Misji bp. Jana Piotrowskiego.



Umiłowani w Chrystusie Panu, Siostry i Bracia!

1. Misterium uroczystości Objawienia Pańskiego

W dzisiejszej celebracji Chrystus objawia się jako „centrum wszechświata i historii” (Jan Paweł II, Encyklika „Redemptor hominis”), jako potężny „magnes” pociągający do siebie wszystkie narody. W Nim bowiem „ukryte są [duchowe] skarby” (Kol 3,2), których ludzkość poszukuje od zawsze. Biblia nazywa je „mądrością i wiedzą” (Kol 3,2), „łaską i prawdą” (J 1,14), czy też „światłem oświecającym każdego człowieka” (J 1,9). W nowo narodzonym Chrystusie spełniają się zapowiedzi proroków wieszczących, że w czasach ostatecznych cały rodzaj ludzki podąży do Jeruzalem, aby doświadczyć zbawienia i ogłosić chwałę jedynego Pana (pierwsze czytanie). Mędrcy obecni przy żłóbku reprezentują powrót całego świata do Boga.

Ta historia zbawienia trwa nadal. Dzisiaj to Kościół jest nowym Jeruzalem, do którego podążają wszystkie narody. To Kościół promienieje światłem obecnego w nim Chrystusa i chwałą Boga. Dzisiaj świętujemy, ponieważ nam dano już to, czego szuka cały świat. Jednocześnie jesteśmy wezwani, aby dzielić się z innymi odkupieńczą obecnością Boga. Naśladujemy więc Maryję, która ukazując Chrystusa Mędrcom symbolicznie „głosi” Go całemu światu. W tej ewangelicznej scenie Maryja jawi się jako wzór ewangelizującego Kościoła. Dlatego właśnie dziś przeżywamy Dzień Modlitwy i Pomocy Misjom.

2. Dzień Modlitwy i Pomocy Misjom

Dzień ten obchodzimy pod hasłem: „Z Wieczernika aż na krańce świata”. Nasza troska o misje polega najpierw na tym, że sami zgadzamy się zostać zjednoczonymi przez Pana. Na Eucharystii stajemy się wspólnotą Jednego ducha i jednego serca” (Dz 4,32). Wewnętrznie pojednani jesteśmy świadkami i głosicielami Ewangelii aż po krańce ziemi. Eucharystia jest źródłem pociechy i zadatkiem ostatecznego zwycięstwa człowieka walczącego ze złem i grzechem; jest ona «chlebem życia» pokrzepiającym tych, którzy z kolei stają się «chlebem łamanym» dla braci i sióstr na terytoriach misyjnych, niekiedy płacąc nawet męczeństwem za wierność Ewangelii. Ten bowiem, kto spotyka Chrystusa w Eucharystii, nie może nie głosić swym życiem miłosiernej miłości Odkupiciela. Dlatego na zakończenie każdej Mszy Świętej celebrans posyła zgromadzonych słowami: „Idźcie w pokoju Chrystusa”. Stajemy się wtedy „misjonarzami Eucharystii” posłanymi, aby dzielić się wielkim Darem, który sami otrzymaliśmy. Ów związek Eucharystii z działalnością misyjną Jan Paweł II wyraził następująco: „Uczestnicząc w Ofierze Eucharystycznej pojmujemy głębiej powszechność odkupienia i wynikającą z tego pilną misję Kościoła” (Jan Paweł II, Orędzie na Światowy Dzień Misyjny 2004).

Nasza odpowiedzialność za misje to także wspomaganie tych, którzy niosą orędzie Chrystusa aż po krańce świata. Wraz z całym Kościołem modlimy się także za ludy i narody, które jeszcze nie słyszały o Chrystusie i nie poznały Ewangelii. Cieszy nas, że 1800 misjonarzy i misjonarek z Polski posługuje w 99 krajach misyjnych. Są obecni w dalekiej Afryce, Ameryce Południowej i Środkowej, Azji, a nawet Oceanii i na zimnej Alasce. Misjonarze nie tylko zajmują się głoszeniem Ewangelii i formowaniem wspólnot wiary, ale także pełnią dzieła miłości miłosiernej. Udręczonym ubóstwem i chorobami społecznościom lokalnym niosą nadzieję i pociechę swą bezinteresowną pomocą. By mogli pomagać, potrzebują naszego wsparcia finansowego i materialnego. Wszyscy możemy pomagać misjom, nie tylko dzisiaj, gdy zgodnie z zaleceniem Konferencji Episkopatu Polski zbierane są we wszystkich parafiach ofiary na Krajowy Fundusz Misyjny Z ofiar zebranych dzisiaj utrzymywane jest także Centrum Formacji Misyjnej w Warszawie, przygotowujące przyszłych misjonarzy do posłania misyjnego. W tym roku przygotowuje się 13 osób: 9 z nich to kapłani diecezjalni, 1 kapłan zakonny i 3 siostry zakonne.

Troska o misje to wspomaganie tych, którzy niosą orędzie Chrystusa

O tym, że wszyscy odpowiadamy za misje, przypomną nam w tym roku jubileusze, którym będą patronowały Papieskie Dzieła Misyjne w Polsce. Obchodzić będziemy: 400-lecie Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów, 200-lecie Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary, 100-lecie Papieskiego Dzieła Misyjnego, 150. rocznicę urodzin założyciela Papieskiej Unii Misyjnej bł. Pawła Manny oraz beatyfikację Sługi Bożej Pauliny Jaricot, która odbędzie się w Lyonie 22 maja 2022 r. To z jej pomysłów zrodziły się Papieskie Dzieła Misyjne oraz Koła Żywego Różańca. Stworzyła ogólnoświatowy system globalnego wsparcia modlitewnego i materialnego misji i dzieł miłosierdzia na terenach pierwszej ewangelizacji. Już dziś zapraszamy do wspólnego świętowania, które wzmocni nasze misyjne powołanie.

Uroczystość Objawienia Pańskiego jest też patronalnym świętem Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci. Tego dnia w Polsce i na całym świecie dzieci należące do Papieskiego Dzieła Dziecięctwa Misyjnego łączą się w modlitwie. Przebrane w stroje symbolizujące 5 kontynentów stają się kolędnikami misyjnymi, a zebrane w czasie kolędowania ofiary przekazują swoim rówieśnikom z krajów misyjnych. Dla nas jest to okazja, by przekazać dar serca Chrystusowi w ubogich dzieciach. W tym roku kolędnicy będą pomagać swoim rówieśnikom w Azji Środkowej (Kazachstanie, Uzbekistanie i Kirgistanie).

3. Mędrcy nauczycielami wiary

W dniu dzisiejszym jesteśmy również zapraszani, by przyłączyć się do Orszaku Trzech Króli organizowanego w wielu miastach naszej Ojczyzny. Zapewne, ze względu na pandemię, będzie się on odbywał w okrojonej formie. Orszak tworzą zwyczajni ludzie, którzy z entuzjazmem i radością chcą wspólnie z rodzinami oraz przyjaciółmi świętować narodziny Chrystusa. Niech udział w Orszaku uświadomi nam jeszcze dobitniej drogę wiary Trzech Mędrców. Przebyli oni duchową wędrówkę, którą Ewangelia oddaje wieloma terminami: „przybyli”, „pytali”, „ujrzeli”, „ruszyli w drogę”, „bardzo się uradowali”, „weszli”, „zobaczyli”, „upadli na twarz”, „oddali pokłon”, „ofiarowali Mu dary”, „otrzymali nakaz”, „inną drogą wrócili do swojej ojczyzny”. Niech przykład Mędrców nauczy nas zatem odwagi, pokory i wytrwałości w poszukiwaniu Boga. Niech zwróci nasze oczy na tych, którzy nie znają jeszcze Chrystusa. Niech zainspiruje nas do duchowego i materialnego wsparcia misjonarzy i misjonarek.

W imieniu wszystkich misjonarek i misjonarzy oraz tych, którzy wkrótce wyruszą na misyjne szlaki, składam serdeczne podziękowanie za Waszą modlitwę i ofiarność, za troskę o misje w świecie. Niech Chrystus, który objawił się narodom pogańskim, dzięki posłudze misyjnej Kościoła dotrze do serc i umysłów tych wszystkich, którzy Go jeszcze nie znają. Niech napełnia swym błogosławieństwem i radością Was wszystkich, abyście posłani jako „misjonarze Eucharystii” do wszystkich środowisk, i to aż na krańce świata, mogli dzielić się tym wielkim darem wiary w Jezusa Eucharystycznego i otrzymali od Niego potrzebne łaski.

Z serca błogosławię w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.

Bp Jan Piotrowski, przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. Misji.

Warszawa, 22 listopada 2021 r.

 

Share:

Na Madagaskarze powstała szkółka muzyczna

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus

Czas świąteczny, dany nam przez Boga, zachęca nas do składania sobie wzajemnie życzeń.

Niech świętowanie przyjścia Syna Bożego w ludzkim ciele na ziemię, które się dokonało w „pełni czasów”, otwiera Nasze Serca na Łaskę Bożą, która każdego dnia jest nam dawana.


Korzystając z kilku dni „wolnych” w czasie świątecznym, zajechałem do stacji głównej, dzięki czemu mogę napisać tych kilka słów.

Szukając jak najlepszych dróg w rozwoju naszych wychowanków od długiego czasu, chodził mi po głowie problem, że nasze szkoły dają wyłącznie wykształcenie ogólne: „czytać, pisać, liczyć…”, a szkoły katolickie dodatkowo wiedzę i wychowanie religijne. Jednakże brak jest wielu elementów dodatkowych, które pomogłyby naszym wychowankom w rozwijaniu ich osobistych talentów, czy też przygotować ich do pracy zawodowej. W programie szkolnym - i to bez względu jaki rodzaj szkoły (państwowa czy też katolicka) - bez względu na jakim poziomie nauczania (szkoła podstawowa, gimnazjum, liceum) nie ma przedmiotów takich jak muzyka, plastyka, technika; sport jest traktowany po macoszemu; nie ma kół zainteresowań. Od samego początku naszej działalności tutaj proponujemy różne działania pomagające młodzieży w rozwoju. Dzięki cudownemu zbiegowi okoliczności, ufam że pochodzącemu od Boga, od dwóch lat prowadzimy szkółkę zawodową, która daje możliwości rozwoju technicznego.

Gdzieś tam w jakieś rozmowie wyszło, że w miasteczku powiatowym jest człowiek, który zna się na muzyce. Kilka rozmów z nim, ustalenie szczegółów i korzystając z wolnego czasu, jaki daje przerwa świąteczna, rozpoczęliśmy naukę muzyki dla internatu, którą pragniemy kontynuować w każdy weekend, gdyż tylko w dniach wolnych od zajęć szkolnych uczniowie mają czas, który mogą poświęcić na dodatkowe zajęcia i nauczyciel ma wolny czas, aby do nas dojechać. Z mojej strony to wysiłek organizacyjno-finansowy, ale dla uczniów to także trud oddania wolnego czasu, którego w internacie mają niewiele na dodatkowe zajęcia. W wakacje świąteczne wszyscy wychowankowie powinni udać się do swoich wiosek, rodzin, szczególnie ci, którzy mieszkają daleko i nie są w stanie na niedzielę dojść do siebie. Jak również sobota-niedziela, kiedy to połowa ma możliwość udania się do domu. Z całej 50-osobowej grupy jaka jest w internacie, to ta młodzież, którą widzimy na zdjęciu, wraz z wychowawczynią z internatu i nauczycielem muzyki, była gotowa na to poświęcenie.


Kiedy w Polsce mróz i śnieg, to nam na Madagaskarze „słońce wytapia tłuszcz spod skóry”. Modlimy się o deszcz, gdyż grudzień to początek pory deszczowej. Modlimy się, aby nie tylko schłodziła się temperatura, ale szczególnie o to, abyśmy moglibyśmy zacząć sadzić, uprawiać ziemię, która jest naszą żywicielką. Nasze codzienne życie zależy od tego czy będziemy mieli czym „brzuch napełnić”, a to zależy nie tylko od naszej pracy, ale bardziej od tego ile nam spadnie deszczu przez najbliższe trzy-cztery miesiące. Jak na razie jest go bardzo niewiele. Zaczęliśmy już sadzić, ale jeśli Pan Bóg się nad nami nie zlituje, to może być czarno. Na Madagaskarze jest region, z którego od kilku lat trwa „wyemigrowywanie” ludzi, gdyż brak tam deszczu. Cały Adwent upłynął nam pod znakiem „Niebiosa spuście nam rosę z góry…” łącznie z nowenną o deszcz. Zapewne po powrocie uczniów do internatu, będziemy kontynuować nasz szturm do Nieba. Prosimy o łączność w modlitwie.


Niech Boże Dziecię, które urodziło się w rodzinie Maryi i Józefa, błogosławi Wam na Nowy Rok

Ks. Ludwik Wawrzeczko MSF, Madagaskar

Share:

Copyright © Referat misyjny Zgromadzenia Misjonarzy Świętej Rodziny | Powered by Blogger
Design by Br. Dawid Jesiotr MSF | Blogger Theme by NewBloggerThemes.com